RUNO

Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Zielarnia Runo_blog_homocysteina

Autorka: Marta Pawlak (Dietoharmonia.pl)

Coraz częściej wspomina się o związku, jakim jest homocysteina, w kontekście dbałości o zdrowie czy prewencji chorób układu krwionośnego. I całe szczęście, ponieważ to bardzo ważny parametr, wciąż jeszcze mało sprawdzany przez osoby, które zajmują się leczeniem i wspieraniem zdrowia innych. Czas rozwinąć ten temat!

Homocysteina, co to w ogóle jest?

Na początek warto wytłumaczyć, czym jest homocysteina i jak powstaje. Homocysteina jest aminokwasem (białko proste), które w organizmie człowieka powstaje przy użyciu innego aminokwasu o nazwie metionina. Sama w sobie jest aminokwasem siarkowym, który nie występuje w pożywieniu i nie jest wbudowywany w cząsteczki białek. Dlatego też powstaje w ciele przy użyciu metioniny, aminokwasu egzogennego, występującego w większej ilości m.in. w mięsie, jajach czy nabiale.

Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Homocysteina – Prawidłowy poziom homocysteiny

Zakres normy dla prawidłowego stężenia poziomu homocysteiny we krwi ustalono metodą statystyczną. Przyjęło się, że prawidłowe wartości mieszczą się w zakresie 5-15 µmol/l. Jednocześnie m.in. dr Bodo Kukliński, specjalista od medycyny mitochondrialnej, zauważa, że poziom homocysteiny powinien być niższy niż 10 µmol/l. Podwyższony poziom homocysteiny we krwi staje się dla nas toksyczny i może doprowadzać do wielu nieprawidłowości w ciele, powodując różne zaburzenia, zarówno w układzie krwionośnym, jak i nerwowym. Badanie homocysteiny z reguły można wykonać prywatnie. Rzadko zdarza się, by lekarz zlecił takie badanie w ramach prewencji czy badań w ramach NFZ. Miejmy nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

Ile kosztuje badanie poziomu homocysteiny?

Cena takiego badania jest nieco wyższa, niż przeciętnych badań kontrolnych – wynosi ok. 90-100 zł. Kilka lat temu było to koszt ok. 60 zł (sama pamiętam, jak tyle płaciłam). Często jednak można uzyskać zniżki na badania od osób, które chcą, by ich podopieczni regularnie sprawdzali swoje wyniki. Są to m.in. dietetycy, dla których prewencja zdrowotna jest z reguły sprawą oczywistą.

Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Wysoki poziom homocysteiny, objawy…

Przyjmując potencjalnie, że homocysteina powyżej 12 µmol/l jest za wysoka, warto przeskanować swoje ciało pod kątem również innych badań, a także zaobserwować potencjalne objawy, związane bardziej nie tyle z jej nadmiarem, co z niedoborem witamin z grupy B. Ich deficyt bezpośrednio wpływa na wzrost poziomu homocysteiny.

Podwyższona homocysteina wpływa głównie na komórki naczyń śródbłonka, uszkadzając je, co przy utrzymującym się przez lata podwyższonym stężeniu jej we krwi, może skutkować poważnymi zmianami zdrowotnymi w ciele.

Oczywiście warto podkreślić, że często objawy te będą szły w parze z innymi nieprawidłowymi zachowaniami zdrowotnymi, związanymi ze stylem życia, nie tylko z samym odżywianiem się. Kluczową rolę w syntezie homocysteiny odgrywa m.in. obecność enzymów w organizmie, w tym reduktazy metylenotetrahydrofolianowej, znanej bardziej jako MTHFR. Gen kodujący MTHFR jest ściśle związany z układem nerwowym i jego funkcjonowaniem.

O tym opowiem szerzej za chwilę. Homocysteina w nadmiarze uszkadza komórki i tkankę tętnic poprzez uwalnianie do obiegu cytokin, cyklin i innych mediatorów stanu zapalnego i podziału komórek w ciele. Powoduje to również z czasem stres oksydacyjny w ciele, przyczyniając się do uszkodzeń zarówno naczyń krwionośnych, jak i narządów wewnętrznych.

Warto podkreślić, że niedobory kwasu foliowego u kobiet ciężarnych mogą wpłynąć również na to, że dziecko będzie rozwijało się z deficytem witamin z grupy B, co może powodować u niego podwyższony poziom homocysteiny, a w konsekwencji również choroby układu nerwowego, z powolniejszych rozwojem włącznie. Z kolei podwyższony poziom homocysteiny u kobiet w ciąży również może być jedną z przyczyn potencjalnego zagrożenia dla płodu.

Homocysteina – potencjalne objawy i skutki długotrwale podwyższonego jej poziomu:

  • anemia spowodowana niedoborem zarówno witamin z grupy B (B12, B11 czy B6), jak i z niedoborem żelaza,
  • miażdżyca naczyń krwionośnych, niewykryta może skutkować m.in. udarem mózgu,
  • zmiany w gospodarce insulinowej, z insulinoopornością i cukrzycą włącznie,
  • nerwica, napady lękowe, nieumiejętność kontrolowania emocji, zachowania nadmiernie emocjonalne, 
  • nadciśnienie tętnicze, 
  • wysoka homocysteina utrzymująca się przez lata prawdopodobnie będzie występowała także u osób z chorobą Alzhaimera, Parkinsona, demencją, wszystkimi chorobami, związanymi ze zmianami w mózgu (to także układ nerwowy), a nawet w padaczce (warto wspomnieć, że większość leków przeciwpadaczkowych obniża z czasem poziom kwasu foliowego w organizmie, stąd przyczyniać się może do wzrostu homocysteiny), 
  • przyjmowanie niektórych leków (substancji w nich aktywnych) na stałe również skutkować może podwyższoną ilością homocysteiny we krwi, głównie dlatego, iż wpływają one na obniżenie dostępności kwasu foliowego czy witaminy B12. Do takich leków zalicza się m.in. metotreksat, metformina, środki antykoncepcyjne z estrogenem, niacyna, teofilina, fenofibrat, cyklosporyna i kilka innych.
Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Jak obniżyć zbyt wysoką homocysteinę?

Istnieje mały procent obciążenia genetycznego, który skutkuje na stałe podwyższoną ilością homocysteiny we krwi. Jednak na potrzeby tego artykułu chciałabym to pominąć, uznając za dużo mniej istotne. Za największego sprzymierzeńca prawidłowego poziomu homocysteiny uznaje się według badań – kwas foliowy, czyli witaminę B11.

Obok niego również witaminy B12 i B6 (najlepiej w formie P-5-P). W przypadku kwasu foliowego, jego rola jest na tyle istotna, iż jest on niezbędny do przemiany aminokwasu, jakim jest metionina w inny aminokwas o nazwie cysteina (ten aminokwas nie występuje w pożywieniu i nasz organizm musi go sam wytwarzać na drodze różnych przemian biochemicznych). Witaminy B12 i B6 są potrzebne w zachodzeniu tych przemian, w mniejszej ilości. Co jednak nie oznacza, że są mniej ważne. Warto tu zaznaczyć, że nasz organizm to system naczyń połączonych i wszystkie komórki i tkanki bezpośrednio lub pośrednio muszą ze sobą współpracować i dobrze się komunikować.

Homocysteina i jej pozagenetyczne przyczyna podwyższonego poziomu:

  • niewłaściwa dieta (z niedostateczną podażą kwasu foliowego, B12 i B6, z nadmiarem mięsa i produktów zwierzęcych, zwłaszcza słabej jakości i z hodowli masowych, dużo cukru i przetworzonego jedzenia w diecie),
  • nadmierne picie kawy, zwłaszcza do posiłków, regularne spożywanie alkoholu i palenie tytoniu,
  • czynniki osobnicze, na które mamy jednak wpływ (wiek, menopauza u kobiet),
  • przyjmowane na stałe leki,
  • niektóre zaawansowane schorzenia (które także w dłuższym procesie terapeutycznym oraz w gotowości pacjenta- można zminimalizować)- niewydolność nerek, zaawansowane choroby autoimmunologiczne, niektóre nowotwory.

Przyczyn podwyższonej homocysteiny w organizmie zapewne jest więcej niż jedna, dlatego też każdorazowo warto się temu przyjrzeć. Pierwszą i chyba “najłatwiejszą” do zdiagnozowania przyczyną może okazać się niedobór wspomnianych już witamin z grupy B lub dieta zbyt obfita w białko zwierzęce. Do przyczyn jej nadmiaru można jeszcze jednak zaliczyć m.in. polimorfizm genu MTHFR, niedobory cynku, problem z detoksykacją w ciele czy także problemy natury psychosomatycznej. Dlatego też warto poszerzyć swoją wiedzę na ten temat, a nader wszystko poznać swoje ciało i mieć świadomość siebie i swojego stylu życia, by móc umieć rozważyć też inne możliwości.

Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Homocysteina a wegetarianizm i weganizm 

Jako wieloletnia wegetarianka, która okresowo z mniejszym zaangażowaniem dbała o swoje żywienie, posiadałam w pewnym momencie podwyższony poziom homocysteiny we krwi. Mimo, że starałam się utrzymywać w diecie dużo zielonych warzyw, widocznie ilość przyjmowanego, a na pewno już przyswajalnego kwasu foliowego nie była wystarczająca.

Nie mając też tej wiedzy i świadomości, którą mam aktualnie, uznałam, że mimo suplementacji witaminą B12, potrzebuję włączyć suplementację także kwasem foliowym i witaminą B6. W moim przypadku zatem suplementacja wystarczyła, by poziom homocysteiny obniżył się z 15 do 10 µmol/l. Jeśli zatem jesteś wegetarianinem albo weganinem, warto byś okresowo badał poziom homocysteiny we krwi.

Witaminy z grupy B są niezbędne do wielu innych reakcji biochemicznych w naszym ciele. Biorąc pod uwagę, że większość z nas uczy się dopiero pracy nad własnym układem nerwowym, który odpowiada za nasze myśli i emocje, wnioskuję, że niedobory tych witamin dotyczą wielu z nas. Niejednokrotnie jednak sama suplementacja nie wystarczy. I tu warto mieć na uwadze fakt, że istnieją również inne powody tego, że nasz organizm produkuje większe ilości homocysteiny.

Polimorfizm genu MTHFR (gen odpowiedzialny za kodowanie enzymu, który bierze udział w syntezie homocysteiny oraz inne reakcje metylacji, które wpływają m.in. na produkcję energii, tworzenie komórek odpornościowych, regulację genów, przetwarzaniu substancji chemicznych ze środowiska czy też tworzeniu i metabolizowaniu neuroprzekaźników w mózgu, jak serotonina czy dopamina, tworzeniu nerwów i hormonów) jest również jednym z czynników, który może wpływać na jej wzrost. Nie ma jednoznacznych wniosków na temat tego, jak dochodzi do mutacji, czy są one dziedziczne czy nabyte.

Prawdopodobnie większość z nich powstaje z przyczyn środowiskowych oraz niedoborów substancji odżywczych w ciele. Epigenetyka na szczęście zakłada, że na geny mamy wpływ i możemy naprawiać ich uszkodzenia. Żeby jednak to robić, trzeba wiedzieć, co mamy do naprawy. Polimorfizm ten nie jest bezpośrednio związany z dietą bezmięsną czy wegańską, gdyż jest za wiele czynników, które mogą na niego wpływać. Niemniej jednak warto wziąć go pod uwagę w sytuacji, gdy dieta jest mocno ograniczona w jakieś produkty spożywcze (z mniejszą ilością witamin z grupy B) oraz istnieją dodatkowe czynniki, jak np. brak umiejętności radzenia sobie z emocjami. Może to bowiem wpływać na powstanie takich zaburzeń w naszym organizmie.

Z uwagi na ten fakt, w przypadku suplementacji witaminami z grupy B – zaleca się przyjmowanie postaci zmetylowanych, które od razu zostaną przyswojone przez organizm. Inną sprawą jest to, czy chcemy nasze zdrowie opierać na suplementacji, czy jednak wolimy dążyć do takiego poziomu, że nasz styl życia, w tym także jakość żywienia i pożywienia oraz jego przyswajania, był dla nas optymalny.

Żyjemy w czasach, w których w zasadzie w większości składowych naszego zdrowia istnieją spore niedociągnięcia (skażona żywność, powietrze, atmosfera, mało higieniczny i mało uważny tryb życia itp.), stąd suplementacja często jest niezbędna. Jednocześnie, będąc na pewnym poziomie samoświadomości można próbować zadbać o higienę życia w taki sposób, by móc docelowo ograniczać suplementację.

Rola układu trawiennego w procesie metabolizmu homocysteiny

Dietetyka oraz żywienie to nie tylko to, co wkładamy do naszych ust. Wielu z nas tak się właśnie wydaje. Skoro w naszej opinii odżywiamy się zdrowo, to przecież wszystko powinno być w porządku. Tymczasem równie ważną rolę, a może i ważniejszą, odgrywa nasze trawienie i przyswajanie składników odżywczych oraz produktów, które spożywamy.

I tu sytuacja już nie jest taka oczywista. Trawienie bowiem uzależnione jest od wielu czynników. Począwszy od pór spożywania posiłków, poprzez atmosferę i emocje, w jakich to robimy, skończywszy na wydajności pracy naszych narządów wewnętrznych. Upraszczając temat, rolę trawienia można by sprowadzić jedynie do poziomu żołądka, trzustki i jelit, w których zachodzą największe procesy rozkładu i przyswajania pożywienia.

W obecnych czasach praktycznie pewnie nie ma osoby w naszym kraju (nie wiem, jak w innych), która nie miałaby okresowo większych lub mniejszych dolegliwości od strony tych organów. Zbyt wiele czynników dnia codziennego wpływa na ich osłabienie: picie do posiłków, nadmierne picie kawy, palenie, szybkie spożywanie posiłków, leki, antybiotyki, żywność przetworzona, w tym dużo cukru, tłumione i niewyrażone emocje, brak uważności i wiedzy o swoim ciele itp. Stąd obecność składników odżywczych w pożywieniu to jedno, a to, jak przyswoi je nasz organizm- to drugie.

Może być też tak, że nierównowaga w ciele jest tak duża, iż wiele ze składników pokarmowych (w tym witamin z grupy B) nie będzie w żadnym procencie przyswajanych przez nasze organy. Stąd po raz kolejny wspominam o tym, że warto budować swoją świadomość i patrzeć na siebie w sposób holistyczny, gdyż może się okazać, że wszystko w naszym życiu ma znaczenie.

Dla przykładu: jak już wspomniałam wyżej, osoby nadmiernie spożywające mięso i nabiał mogą posiadać w organizmie zbyt duże ilości metioniny – aminokwasu, który bierze udział w tworzeniu homocysteiny. Tym samym jej wysoki poziom we krwi wcale nie musi wynikać z niedoborów kwasu foliowego czy witaminy B12 (choć jeśli nadmiernej ilości konsumpcji mięsa towarzyszy jednocześnie niewielki odsetek spożywania warzyw, w tym warzyw zielonych, to można przypuszczać, że niedobory kwasu foliowego również występują), a właśnie z nagromadzenia się metioniny w ciele.

Ograniczenie lub okresowe odstawienie mięsa powinno spowodować, że poziom homocysteiny spadnie. Z kolei w przypadku osób, które są na dietach bezmięsnych lub roślinnych może dojść np. do zaburzeń związanych z emocjonalnym obciążeniem organów trawiennych (z racji tego, że mogą być np. osobami bardziej wrażliwymi), co poskutkuje tym, że pomimo suplementacji np. B12 i spożywania wielu zielonych warzyw – również może dojść do wzrostu poziomu homocysteiny. Tak było u mnie. Przykłady można mnożyć.

Moją intencją jest uczulenie czytelnika na to, by spojrzeć na siebie względnie obiektywnie i w razie potrzeby skonsultować się ze specjalistą, by nie wyciągać zbyt pochopnie wniosków. Jeśli coś nie działa, to znak, że przyczyna tkwi gdzie indziej. I wtedy trzeba szukać dalej…

Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Holistyczne spojrzenia na zdrowie człowieka a homocysteina

W przypadku diety jest tak, że nie ma jednej dobrej i dla wszystkich. Każdy z nas jest inny, ma inne predyspozycje do obciążeń w ciele, prowadzi inny styl życia, ma inne przekonania, czy też żyje w odmiennym środowisku. W związku z tym dużym naciągnięciem staje się “wrzucanie wszystkich do jednego worka”. Umiejętność spojrzenia holistycznie na człowieka w mojej opinii jest bardzo ważna. Nasz umysł i my sami lubimy szybkie rozwiązania, które zapewniają nam w jakimś stopniu emocjonalny spokój. Niemniej jednak czasem to za mało.

Dysponując wiedzą, a także doświadczeniem można dużo dokładniej podejść do naszego zdrowia. Zarówno sposób żywienia, jak i samo jedzenie będzie miało wpływ na to, czy będziemy trzymać poziom homocysteiny w ryzach, czy też wymknie się on nam spod kontroli. Do tego dochodzą również inne czynniki, opisane powyżej. To wszystko należy wziąć pod uwagę.

Połączenie pracy ciała z umysłem daje dużo szerszy pogląd na to, jak wiele czynników na nas wpływa i na to, że daleko nam do ideału. Żeby do tego dojść, potrzeba czasu, zrozumienia. Z perspektywy terapeuty – na pewno potrzeba poznać pacjenta i jego życie, zebrać szczegółowy wywiad. To jest proces. Raczej nie ma takiej możliwości, żebyśmy żyli w idealnie harmonijnym ciele i umyśle przez lata. Oczywiście zdrowie jest jedną z naszych najważniejszych wartości w życiu. Dlatego bezsprzecznie warto o nie dbać, do czego każdego z nas zachęcam. Jednocześnie wskazuję na rolę żywienia jako remedium na wiele dolegliwości w naszym ciele.

Około 70% procent naszego optymalnego zdrowia właśnie od tego zależy. Jednak naszą największą umiejętnością okazuje się być balansowanie między tym, co zdrowe, a tym, co mniej szkodliwe.

Patrząc chociażby na geny, które również są niedoskonałe, można wnioskować, że naturze wcale nie zależy na tym, byśmy byli w 100% zdrowi, a raczej byśmy umieli z tego zdrowia korzystać, dbając o różne elementy w naszym życiu. Z mojego punktu widzenia – oczywiście zdrowe ciało to zdrowy umysł (choć i nad nim trzeba niekiedy mocno popracować). To z kolei pozwala nam budować bardziej świadome, dla niektórych lepsze, dla innych gorsze życie. Każdy sam wybiera. Podkreślam jednak po raz kolejny, jakie znaczenie ma indywidualne spojrzenie zarówno na siebie, jak i na ludzi dookoła nas. W różnorodności jest siła i moc!

Homocysteina oczami dietetyka i terapeuty naturalnego

Informacje zawarte w artykule nie są zaleceniami lekarskimi. Stanowią podsumowanie rożnych publikacji, artykułów oraz doświadczeń autora.

Źródła:
Wichlińska-Lipko M. Nyka M., Rola homocysteiny w patogenezie chorób układu nerwowego, Forum Medycyny Rodzinnej, 2008, tom 2, nr 4, 292-297 

Zaloguj się